
Często kojarzymy stonowane kolory ze smutkiem. Kolor nie musi jednak przeczyć bólowi ani zamieniać rozstania w coś wesołego. Może jedynie zwrócić przestrzeni element, który należał do danej osoby: odcień jej ubrania, kwiaty z ogrodu czy wzór regionu, z którego pochodzi.
Kolor powinien być osobisty, niekoniecznie symboliczny
Ogólne interpretacje kolorów mogą być ciekawe, ale nie są decydujące przy rozstaniu. Niebieski nie dla każdego musi oznaczać spokój, a żółty nie musi automatycznie oznaczać radości. Ważniejsze jest to, jaki rodzaj pamięci rzeczywiście otwierają w rodzinie.
Dobrymi inspiracjami są zdjęcia domu, ulubione ubrania, obraz na ścianie czy kolory ogrodu. Można z nich stworzyć paletę, która wygląda naturalnie, a jednocześnie pasuje do kwiatów i kształtu sali ceremonii.
Subtelność nie wyklucza ekspresji
Ktoś chce tylko tonu w tonie i małego rysunku. Do innych należy głęboka czerwień, niebieski nadruk lub słoneczna żółć. Obaj mogą być godni. Decydująca jest miara, kompozycja i harmonia z osobowością danej osoby, a nie intensywność samego odcienia.
Kolor nie musi zmniejszać smutku. Może nadać mu konkretną nazwę, miejsce i pamięć.
Tradycyjny wzór może łączyć kilka pokoleń
Ozdoba, haft czy projekt to nie tylko dekoracja. Dla rodziny mogą nieść wspomnienie domu, kostiumów, wakacji i robótek ręcznych. Przy przenoszeniu do trumny warto uprościć wzór i dopasować go do kształtu, tak aby nie stracił rytmu i nie wyglądał jak nadruk przeniesiony mechanicznie.
Decyzja może być bardzo mała
Jeśli pomysł kolorowej trumny jest zbyt mocny, możesz zacząć od subtelnego szczegółu: gałęzi, linii, ptaka lub paska w ulubionym kolorze. Osobista forma pożegnania nie jest konkursem oryginalności. Ma to na celu pomóc rodzinie wiedzieć, że żegna się z ukochaną osobą.