
Podcast Wspomnienia
Film udostępniony przez YouTube. Załaduje się dopiero po kliknięciu; do tego czasu nie będziemy łączyć się z YouTube.
Często znamy ostatnie pożegnanie w formie mrocznej, formalnej i odległej od zwykłego życia. Ręcznie malowana trumna oferuje inną opcję: nie zaprzecza smutkowi i skończoności, ale pozwala współbrzmieć z nimi kolorami, miejscami, kwiatami i drobnymi symbolami, które były naprawdę bliskie człowiekowi.
Od schowka do osobistej historii
Mirka opisuje w wywiadzie, że pierwsze motywy zaczęły przyciągać rodziny konkretnymi wspomnieniami. Ktoś pamiętał ulubione kwiaty, ktoś inny ptaki, krajobraz, zwierzę lub kolor, który towarzyszył danej osobie. Tym samym trumna nie staje się jedynie ozdobą. Może nieść symbolikę życia i relacji, która pozostaje po osobie.
Każdy obraz jest tworzony ręcznie i musi szanować trójwymiarowy kształt, drewno i szczegóły konstrukcyjne. Motyw nie jest zatem komponowany w formie obrazu na płaskim płótnie. Przebiega przez pokrywę i ścianki boczne, dzięki czemu pod różnymi kątami wygląda jak jedna całość.
„Ręcznie malowana trumna jest manifestem tego, żeby nie bać się podejść do trumny”.
Kolor, który nie przykrywa smutku
Nie chodzi o upiększanie czy ukrywanie śmierci. Kolor może nadać ceremonii znajomy obraz i przypomnieć Ci, kim byłeś. Delikatna łąka, niebieski nadruk, kwitnąca gałąź czy ptaki na niebie mogą wywołać inne wspomnienie niż anonimowa powierzchnia pozbawiona osobistej relacji.
Sam proces może być równie ważny. Rodzina może wspólnie wybrać motyw, dodać wiadomość lub po uzgodnieniu wziąć udział w malowaniu. Dla jednych to cichy rytuał, dla innych praktyczny sposób na zrobienie czegoś konkretnego w trudnym momencie.
Żegnamy bliżej życia
Podcast otwiera także szersze pytanie, dlaczego wypchnęliśmy śmierć z domów i codziennych rozmów. Mirka pamięta środowisko wiejskie, gdzie pożegnania były naturalnym elementem życia rodzinnego i sąsiedzkiego. Projekt nie podąża za tą bliskością w drodze powrotu do starych nawyków, ale w poszukiwaniu współczesnego i wrażliwego języka.
Osobiste pożegnanie nie musi być wyraziste. Czasem wystarczy pojedynczy klosz, kwiatek lub mały symbol. Ważne, aby był tworzony z szacunkiem i odpowiadał osobie, której życie upamiętnia.